Ospa wietrzna. Jak długo nie wychodzić z domu?

Przyjęło się, że ospę trzeba po prostu wyleżeć w łóżku. Rzeczywiście jest to jeden ze sposobów na tę chorobę, choć nie do końca. Sama ospa wietrzna to bowiem ostra choroba zakaźna, która wywoływana jest przez wirus VZV. Przenosi się na wiele różnych sposobów, w tym między innymi drogą kropelkową, ale także przez wiatr – stąd też taka, a nie inna nazwa: ospa wietrzna.

Jak długo nie wychodzić z domu, jeśli chorujemy na ospę? To wszystko oczywiście zależy, natomiast z reguły ospa trwa od 10 do 14 dni. Dla chorego nie musi to jednak wcale oznaczać, że przez dwa tygodnie będzie leżał w łóżku – bardziej chodzi tutaj o izolację od innych osób, by choroby nie rozprzestrzeniać. Jako że ospa wietrzna jest chorobą łatwo przenoszącą się na inne osoby to konieczna jest izolacja osoby chorej, by wirus nie mógł się rozprzestrzenić. W domu chory powinien więc pozostać aż do momentu, gdy wyschną strupki, co z reguły trwa od siedmiu do 10 dni.

Sama wysypka pojawia się także po kilku dniach, jako że najpierw zaobserwuje się objawy zwiastujące nadejście choroby, a niekoniecznie wskazujące na samą ospę. Będą to przede wszystkim ogólne osłabienie organizmu, bóle głowy czy mięśni, ale także wysoka gorączka. W dalszej kolejności pojawi się wysypka, dzięki której łatwo zdiagnozować przypadłość.

Czy ospę można przeleżeć w łóżku?

Złe samopoczucie, gorączka i przede wszystkim wysypka – wszystko to sprawia, że ospa wietrzna sprawia nam sporo dyskomfortu, nie wspominając o swędzeniu wywołanym przez wykwity skórne.

Czy w takim razie przez cały okres ospy powinniśmy pozostać przykuci do łóżka? Wiele osób w ten właśnie sposób radzi sobie z ospą wietrzną, lecz nie jest to do końca dobry pomysł. Leżenie pod stosem kołdry i w przegrzanym pokoju, na dodatek w grubej piżamie, może opóźnić wyleczenie zamiast je przyspieszać. Tym bardziej, jeśli w danym pomieszczeniu nie jest wietrzone. Tymczasem choremu na ospę trzeba stworzyć odpowiednie warunki do tego, by mógł na spokojnie walczyć z ospą.

Warto przede wszystkim kilka razy dziennie wietrzyć dane pomieszczenie, a do tego utrzymywać w nim temperaturę około 21-23 stopni Celsjusza. Trzeba także pomyśleć o piżamie z naturalnej tkaniny – wiele osób stawia na bawełnę, która jest delikatna i nie podrażnia skóry. Pamiętajmy także o częstej zmianie piżamy oraz pościeli, tym bardziej że jest to najlepszy sposób, by zapobiec powikłaniom wynikającym z zakażeń bakteryjnych skóry. Dobrym pomysłem są także okłady z rumianku czy kąpiele w wodzie z dodatkiem nadmanganianu potasu.